2/23/2014

#8. NO TIME.

Pierwszy tydzień po feriach był niesamowicie pracowity. Nie ukrywam, że powrót do tej szarej rzeczywistości był dość nie przyjemny. Chyba nie do końca byłam gotowa na kolejny nawał obowiązków a już przecież drugi semestr! Chciałabym go rozpocząć zadowalającymi wynikami w nauce i skończyć z jeszcze lepszymi. Boję się, że ten zapał do nauki i zdobywania dobrych ocen, jaki miałam na początku roku, powoli zaczyna gasnąć. Coraz bardziej odczuwam niechęć do wszystkiego co związane jest ze szkołą i to mnie martwi. 
Dzisiaj cały dzień nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Zaczynając od geografii, po przez największe zło (czyt. fizykę) do historii i matematyki. 
Biorę się do pracy. Do napisania!



6 komentarzy:

  1. Ja też nie cierpię fizyki!
    Powodzenia w nauce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. też całą niedzielę spędziłam na nauce ;//

    OdpowiedzUsuń
  3. powodzenia w szkole! u mnie już na szczęście minął okres poferiowych kartkówek i sprawdzianów i ten tydzień mam w miarę luźny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia w nauce. Ja zazwyczaj w dzień coś robię a potem jestem na wieczór zawalona nauką ale jakoś daję radę.
    Obserwuje i liczę na to samo http://moment-foor-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :) Jest to dla mnie duża motywacja do dalszego pisania. Za każdy się odwdzięczam :)
Jeśli obserwujesz, napisz w komentarzu, a ja się na pewno zrewanżuję :)